Przeżycia na sex telefonie: Tamara


Róże! wyszeptała z niedowierzaniem. Skąd tutaj róże pod koniec sierpnia? Jak silnie pachną! Założę się, iż są czerwone. Ale nigdy nie widziałam takich łodyg. Muszą być przywiezione z bardzo daleka! Teresa zaśmiała się cicho. Są czerwone i przyjechały z kwiaciarni w Atlancie. Poprosiłam jednego z chłopców, żeby przywiózł mi je tu dla pani. Pewien wspaniały i bardzo mądry człowiek powiedział kiedyś: „Bóg dał nam pamięć, żebyśmy mogli mieć w grudniu czerwone róże". Co prawda dopiero sierpień, ale tu już za późno na róże w każdym razie takie! To bardzo miło z pani strony odparła pani adeptka. Teresa usiadła obok niej, położywszy rękę na kościstym starym kolanie pod długą szeleszczącą perkalową spódnicą. Tak naprawdę to chciałam panią przekupić zaczęła łagodnym tonem. Pani adeptka zwróciła ku niej zdumioną twarz. Przekupić? powtrórzyła ze zdziwieniem. II Jest coś, o co chciałam panią poprosić powiedziała Teresa, starannie dobierając słowa.


Copyright © 2017 Niezbędnik Erotyczne: Seks telefon